|
Demokracja (gr. δημοκρατία demokratia "rz±dy ludu", od wyrazów δῆμος demos "lud" + κρατέω krateo "rz±dzê") – ustrój polityczny, w którym ¼ród³o w³adzy stanowi wola wiêkszo¶ci obywateli, przy respektowaniu praw mniejszo¶ci. Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja. Jakie „kwiatki” s± w naszej?
Jednym z obserwatorów wczesnej demokracji by³ Arystoteles, który stwierdzi³ i¿: „Demokracja jest najgorszym z mo¿liwych ustrojów, gdy¿ s± to rz±dy hien nad os³em.”  Ile¿ ten wspomniany osio³ potrzebuje czasu na to, by zajrzeæ do konstytucji i zrozumieæ sposób w jaki sam nadaje prawo hienie do pastwienia siê nad sob±? 2030 lat to za ma³o? Jak pokaza³o wiele przyk³adów, i jak wykazuje ka¿e zadanie logiczne jakie na temat demokracji mo¿emy rozwa¿aæ przy kolacji ze znajomymi, demokracja ma sens i uzasadnienie tylko w przypadku niewielkich grup spo³ecznych. W przypadku wiêkszych, staje siê wyj±tkowo nieskuteczna forma sprawowania rz±dów, bo albo z racji zbyt du¿ej mnogo¶ci interesów sama sobie zwi±zuje rêce, lub odsiewaj±c „mniej istotne” szybko staje siê dyktatur± prowadzona przez niewielk± grupê hien. 
Sposób dzia³ania hieny wygl±da nastêpuj±co: My kochamy Ciebie najbardziej – krzycz± przez radio i TV. My zrobili¶my dla Ciebie najwiêcej! – sycz± z plakatu… B±d¼ nam wdziêczny i zag³osuj na nas, bo przecie¿ obkleili¶my swoimi twarzami najwiêcej murów. Problem zaczyna siê wtedy, gdy osio³ staje siê mniej os³em i zaczyna zauwa¿aæ, ¿e rz±dy hien s± niezgodne z interesem os³a. Artyku³ 4 Konstytucji RP, Pkt 1. W³adza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej nale¿y do Narodu. Czy¿ nie jest to k³amstwo samo w sobie? Czy nie jest wiadom±, i¿ lud nie ma w³adzy zwierzchniej ani spodniej, ani nawet skarpeciej…? My lud mamy tylko prawo g³osowaæ, raz na 4-5 lat, która kampania reklamowa partii siê nam podoba najbardziej. Nie mamy bladego pojêcia kim s± ludzi partii, co maj± w g³owach i w papierach, jakie maj± plany, ambicje i mo¿liwo¶ci, no i co najwa¿niejsze – nie znamy ich motywacji. Taka forma w³adzy, to tylko mydlenie oczu, ¿e ma siê cokolwiek do powiedzenia w kwestii w³adzy i samostanowienia. Oddajemy wiêc w takim plebiscycie swój g³os poparcia na danego polityka, a w konsekwencji obdarowujemy go licencj± na sprawowanie w³adzy. Zastanawiam siê, czy nie powinno tak byæ, ze je¶li, jako obywatel „zatrudniamy” kogo¶, kto z naszym pe³nomocnictwem ma prowadziæ nasze sprawy… czy nie powinni¶my mie¶ jakiego¶ narzêdzia kontroli nad t± osob±? Bo nie mamy. Tak wiec od momentu oddania stosownej ilo¶ci g³osów, nasz idol polityczny jest puszczony w samopas i zbiera kokosy na wspó³pracy z wielkimi przedsiêbiorstwami tego ¶wiata, zaczynaj±c od hut i kopalñ czy deweloperów, skoñczywszy na tarczy rakietowej i banku ¶wiatowym… A przecie¿ zadaniem polityka jest reprezentowanie interesów obywatela, a nie robieni interesów na obywatelach… No choæ pomyliæ siê ³atwo… Porównajmy to do spó³ki, której w³a¶ciciel zatrudnia zarz±d. Problem w tym, ze zarz±d tu¿ po zastrupieniu mo¿e zacz±æ uprawiaæ w³asne interesy zamiast interesów przedsiêbiorstwa.W³a¶ciciel owego przedsiêbiorstwa ma mo¿liwo¶ci prawne by taki zarz±d zwolniæ – a czy obywatele maj± tak± w³adzê nad w³adz±? Wróæmy do Konstytucji: „Naród sprawuje w³adzê przez swoich przedstawicieli lub bezpo¶rednio.”Tak wiêc mydlenia oczu czê¶æ dalsza: Osio³kowi w ¿³oby dano, w jeden owsa w drugi siano… Polaku masz wybór: Albo zadowalasz siê wybranymi przez siebie (czy te¿ wiêkszo¶æ raczej nie my¶l±cych na co dzieñ rodaków – patrz drechy, robole po podstawówce, rolnicy oderwani od krowy, mochery, emeryci, czy wreszcie tacy co nadal wierz± w ¶w. Miko³aja, i pana z d³ug± siw± brod±, który steruje ¶wiatem…) …albo mo¿esz wzi±æ los w swoje rêce, ale i tu mamy chytr± niespodziewankê, któr± sprytny lisek schowa³ w regu³ach gry, które sam uk³ada a my mamy ich przestrzegaæ… Art. 125 Ustawy Zasadniczej daj±c prawo do sprawowania w³adzy przez naród, jednocze¶nie prawo do korzystania z tego prawa uniemo¿liwia. 1 W sprawach o szczególnym znaczeniu dla pañstwa mo¿e byæ przeprowadzone referendum ogólnokrajowe. OK.! 2 Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarz±dziæ Sejm bezwzglêdn± wiêkszo¶ci± g³osów w obecno¶ci co najmniej po³owy ustawowej liczby pos³ów lub Prezydent Rzeczypospolitej za zgod± Senatu wyra¿on± bezwzglêdn± wiêkszo¶ci± g³osów w obecno¶ci co najmniej po³owy ustawowej liczby senatorów. 3 Je¿eli w referendum ogólnokrajowym wziê³o udzia³ wiêcej ni¿ po³owa uprawnionych do g³osowania, wynik referendum jest wi±¿±cy. 4 Wa¿no¶æ referendum ogólnokrajowego oraz referendum, o którym mowa w art. 235 ust. 6, stwierdza S±d Najwy¿szy
Z zaszczytem przytoczê tu slowa Pana Zdzis³awa Gromady: „Autorzy tego artyku³u naszej Konstytucji przekazuj± nam, prostemu ludowi, nastêpuj±c± tre¶æ: „Wybaczcie ale jeszcze nie doro¶li¶cie do tego, by samodzielnie podejmowaæ decyzje w sprawach publicznych. Mo¿emy ewentualnie siê na to zgodziæ w przypadku gdy sprawa nas (czli waszych przedstawicieli) nie dotyczy i wasz werdykt jest nam obojêtny." O tym czy dan± kwestie publiczn± naród mo¿e rozstrzygn±æ bezpo¶rednio decyduj± jej przedstawiciele - po¶rednicy. Czy oni mog± pozwoliæ mu, teoretycznie swojemu zwierzchnikowi, podj±æ jak±kolwiek decyzjê bezpo¶rednio, która by³aby niekorzystna dla nich i ogranicza³aby w jakikolwiek sposób ich uprawnienia i przywileje? Logiczne i zrozumia³e jest, ¿e NIE! Czy taka regulacja prawna jest uczciwa?” „Stwierdzono, ¿e demokracja jest najgorsz± form± rz±du, je¶li nie liczyæ wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu” – Winston Churchill Bo demokracja chocia¿ wciska do g³owy pospólstwu, ¿e Ci maj± na cokolwiek wp³yw, ¿e to w³adza przez nich wybrana doprowadzi³a do zaistnia³ej sytuacji, wiec sami sobie s± winni za taki stan rzeczy. Demokracja umywa rêce tych, którzy ¼le rz±dz±. W innym przypadku na rynku, w¶ród krwi spada³y by g³owy w³adzy. Czas na przemy¶lenia? Obejrzyj film: Zeitgeist |
|
|
Cytat
Napisany przez: fooky () z 23-11-2008 21:10